Jak zabezpieczyć samochód przed zimą?

Zima to ciężki czas nie tylko dla Ciebie, lecz również dla Twojego samochodu. Warto zadbać o jego odpowiednie zabezpieczenie przed tym okresem. Na ulicach niejednokrotnie widać zniszczone rdzą auta. Wyglądają one, delikatnie mówiąc, nieatrakcyjnie, dlatego warto sobie przybliżyć temat jego konserwacji. Zgadza się, to wszystko możesz wykonać sam, w garażu, nie musisz jechać do serwisu i wydawać dużych kwot. Cały proces jest dość ciekawy, zapraszam do lektury.

Sposób pierwszy:

Całość zaczyna się od podwozia. Warto więc abyś miał podnośnik lub tunel pod podłogą garażu. Konserwacje podwozia rozpoczynasz od oczyszczenia go, najlepiej obmyć wszystko myjką ciśnieniową, aby osunąć błoto, i tym podobne zabrudzenia.
Kolejnym krokiem jest usunięcie resztek luźnej konserwacji. Robisz to za pomocą szpachelki, a to co ciężej – dłutem i młoteczkiem.
Wszelkie wykryte naloty rdzy i nie groźne wżery traktujesz szczotką drucianą na wiertarce, lub gdy jej nie posiadasz to zwykłą reczną. Oczywiscie tam gdzie dziurki to trzeba pospawać, choć są inne tańsze i szybsze metody jak np. żywica. Skupmy się jednak na konkretnym zabezpieczeniu, które możesz wykonac we własnym zakresie.

Po oczyszczeniu wszelkich rudych miejsc najlepiej jest je potraktować odrdzewiaczem, tu polecam Cortain F, dostępny na pędzel oraz w sprayu w przypadku trudno dostepnych przestrzeni.
Gdy juz ogniska rdzy zostały zabezpieczone, na początek nakładasz na nie, a również na pozostałe miejsca, pozbawiony wszelkich warstw ochronych podkład epoxydowy. Uważam go za najlepszy podkład na gołą blachę. 1-2 warstwy są wystarczające, zarówno z pędzla jak i pistoletu.
Po nałożeniu podkładu epoxydowego, zwróć uwage na wszelkie łączenia blach, które oczyszczałeś i uszczelnij je specjalną pastą do spawów, podobnie z miejscami spawanymi, aby uchronić przed dostaniem się wody.

Gdy już wszystko masz uszczelnione i sprawdzone, ponownie za pomocą pistoletu lub pędzla nakładasz 1-2 warstwy podkładu akrylowego, dla lepszej ochrony.Polecam zabezpieczyć karoserię nakrywając ją folią i zaklejając taśmą malarską wokół, na brzegach, w celu ochrony przed zapyleniem.

Wreszcie, po wyschnięciu całości, w zależności co każdy z nas woli, najlepiej za pomocą pistoletu nakładasz główny środek ochronny w postaci bitexu lub baranka. Osobiście polecam baranka, gdyż tworzy elastyczną warstwę bardziej odporną na uderzenia i kamyczki. Aby solidnie zalać spód (wraz z nadkolami oczywiście) wystarczą 4 pojemniki. Pryskamy z przerwami, aby kolejne warstwy mogły wyschnąć, na szczęście długo czekac nie trzeba. Baranek schnie szybko w porównaniu do bitexu i w ten sposób posiadasz już solidnie zabezpieczone podwozie i spokój nawet przez kilka zim.

Sposób drugi: (tańszy)

Jak wyżej (pkt. 1 , 2)
Na oczyszczonego rudego nakładasz minię lub zwykły podkład antykorozyjny.
Całość malujesz bitexem, trochę gęstszym który wówczas spełni dodatkowo funkcję uszczelniającą.

Sposób trzeci:

Nie martwisz się o podwozie i jeździsz aż się wszystko rozsypie.
Wybór zostawiam tobie 😀

To czy samą procedurę wykonasz samemu czy zlecisz serwisowi nie ma oczywiście większego znaczenia. Chciałem jedynie Cię zaznajomić z tym ciekawym tematem. Mogę Cię jednak zapewnić, że ochrona przed zimą jest szczególnie ważna. Dzięki temu po kilku latach auto będzie wyglądało się jak nowe .